2008.06.17 Wakacyjny Piknik Rodzinny
Siedemnastego Czerwca, przed hotelikiem Ogniska "Starówka", było gwarno i kolorowo już od godziny 15.00. Z każdą chwilą przybywały w różnych miejscach nowe, kolorowe napisy i baloniki. Przygotowywane były stanowiska do zabawy…
O godzinie 16:30 Kierownik Ogniska p. Anna Nowińska przywitała licznie przybyłych gości – naszych ogniskowych przyjaciół. Rozpoczęła się wspólna zabawa. Każdy znalazł tu coś dla siebie. Najmłodsze dzieci chętnie poddawały się malowaniu twarzy. Szczególnym powodzeniem cieszyły się "dalmatyńczyki". Wymalowane dzieciaki bawiły się z ciocią Kamilą Prokopczyk i mamą Wojtka wielką kolorową chustą. Można było wejść pod chustę, pobujać się w niej itd. Starsze dzieci oblegały stanowiska plastyczne. Tu można było zrobić laurkę dla kochanej osoby wykorzystując ciekawą technikę - paseczki papieru zwijane na patyczkach tworzyły różne, fantastyczne nieraz, kształty. Można było uczestniczyć także w tworzeniu barwnej "Letniej Łąki".
Na boisku działał wielki tor przeszkód. Całe rodziny uczestniczyły w konkurencjach zaproponowanych i prowadzonych przez grupę studentek odbywających praktyki w Ognisku. Było przeciąganie liny, bieg w workach, bieg z piłeczką na łyżce.Odważni mogli zjechać na linie "tyrolce" z wysokiego drzewa, oczywiście w alpinistycznej uprzęży i kasku. Zabawę zorganizowali zaprzyjaźnieni wolontariusze p. Magda i Maciek. Na korcie tenisowym także było tłoczno, tu do zabawy zapraszał wujek Tadeusz Truszkowski, który poprowadził także rodzinne „wyścigi siłaczy”. W czasie trwania Pikniku bardzo obleganym stanowiskiem było Studio Tatuażu - ciocia Irena Czerska i wolontariusze malowali zmywalne wakacyjne tatuaże.Dziewczyny oraz mamy i babcie oglądały i kupowały biżuterię z modeliny, przygotowaną przez ciocię Irenę i wychowanków. Kwota 180 złotych, uzyskana ze sprzedaży, zasili nasz fundusz obozowy w Sopotni Wielkiej.
Ciocie Stasia Zembura i Małgosia Wiśniewska zorganizowały konkursy rodzinne. Entuzjazm zebranych wzbudziło "bicie piany" i "najdłuższa obierka z jabłka". Ogniskowi artyści: wokaliści przygotowani przez wujka Kazika Zawadzkiego, grupa taneczna przygotowana przez wujka Pawła Radkowskiego i ciocię Anię Stasiak oraz grupa aerobiku przygotowana przez ciocię Agnieszkę Sokołowską - zaprezentowali swoje świetne umiejętności.
W drugiej części Pikniku chętni mogli zatańczyć tańce izraelskie pod kierunkiem profesjonalnych instruktorów z zespołu tańca izraelskiego SNUNIT. Bardzo nam się podobało. (o zespole czytaj na stronie: http://snunit.jewish.org.pl/index2.html) Do wspólnego śpiewu karaoke zachęcała wszystkich ciocia Mira Radomska, która, jak zawsze, razem ze swoimi podopiecznymi, potrafiła rozśpiewać całą widownię. Piknik był udany także kulinarnie. Było dużo słodyczy ufundowanych przez firmę "Tago", pyszne ciasta upieczone przez mamy, lody i owoce. Na zakończenie wszyscy raczyli się kiełbasą i kaszanką z grilla, którą przygotowała ciocia Ania Stasiak z pomocnikami.
Imprezę wspaniale prowadziły, debiutujące w tej roli, dwie mamy - p. Beata i p. Elżbieta a piękne fotografie z Pikniku są dziełem cioci Miry Radomskiej. Piknik zakończył się wręczeniem przez kierownika Ogniska nagród i podziękowań dla wychowanków, rodziców i wolontariuszy. Pogoda, jak zwykle dopisała. Było mnóstwo nagród, słodkości, świetnej zabawy i uśmiechów. Cała impreza była bardzo udana. Dziękujemy wszystkim.
 | |
autor: Anna Węglarska – koordynator imprezy
|